niedziela, 18 maja 2008

Owoce postępu

I tak oto natchnieni wiosenną porą i żmudną pracą nadajemy naszemu dziełu nowych wymiarów. Jak do tej pory Bogowie, Pogoda i Majster nam sprzyjają, więc pierwsze "odpalenie" zapowiada się na niedaleką przyszłość (nie zapeszając może Majową ??), o czym również tu poinformujemy.



Pierwsze wewnętrzne podziały



Warsztaty ginących zawodów - upychacz mchu



I stało się - wiecha



W czeluściach wiechnej nieskończoności...

2 komentarze:

Jerzy pisze...

Pozdrawiam Wiecha. A jak krusznia jest w budowie.

marcinzielinski pisze...

pieknie pieknie, widac postepy, widac ze w srodku juz para bucha, szkoda tylko ze ta konstrukcja dachowa taka nowoczesna ... a pan mchacz od mchu to widac ze solidna robote wykonuje