sobota, 26 kwietnia 2008

Krusznie jak domy

Spotkanie niecodzienne dziś miałem, bo i krusznia ponadgabarytowa i jej właściciel i twórca człowiek nadzwyczajny. Wśród osiemdziesięcioletnich mieszkańców suwalskich wsi ludzie kolekcjonujący polne kamienie zdarzają się raczej rzadko. A tu, jak się okazało, krusznia przed domem nie była jedynym elementem kolekcji. Reszta to moja tajemnica :) A że wiosna wokół, kolorów i optymizmu coraz więcej zdjęcia pozwoliłem sobie pozbawić kolorów - cyfrowo .





2 komentarze:

Jerzy pisze...

Oj żeś specyfik z dokumentował, człowieka kruszące dzieło. Kamień na kamieniu, a znasz i pamiętasz takie na Krasnopolskim zakręcie, i koncert na belach słomy. Kolekcjonerskie zapędy.

Piotrz pisze...

O filharmonie krasnopolską żeś mi przypomniał, wrzucę ją w tym tygodniu :)