piątek, 25 lipca 2008

Wieści wiejsko - miejskie - odsłona czwarta

Jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć C

Z rzeźni na ranczo
Kuriozalna sytuacja- fundacja z Płocka chce wykupić krowę, która biegała wczoraj po ulicach Suwałk. Istnieje szansa, że zwierzę, zamiast do rzeźni, trafi na ranczo, gdzie nie będzie musiało przed niczym uciekać.

Wczoraj zwierzę przez kilka godzin biegało po ulicach Suwałk stanowiąc poważne zagrożenie w ruchu ulicznym. Do miasta krowa trafiła tuż po tym, jak uciekła spod rzeźnickiego noża w oddalonej o parę kilometrów od Suwałk wsi.
W pościg za jałówką udali się policjanci i strażacy. Krowa biegała po centrum miasta prawie do godziny 11:00. Wreszcie krowa wbiegła na teren ogrodzonego placu budowy przy ulicy Noniewicza. Tam otrzymała kilku pocisków ze środkiem usypiającym i uspokoiła się.
Wtedy właściciel mógł odwieźć zwierzę do rzeźni. Jak się okazało paroletnia jałówka miała szczęście, bo zamieszczoną w internecie informacją o brawurowej ucieczce zainteresowała się fundacja z Płocka, która pomaga zwierzętom.

Przedstawiciele fundacji skontaktowali się z rolnikiem, właścicielem krowy i chcą odkupić zwierzę. Jeśli strony dogadają się co do ceny, jałówka trafi na ranczo, gdzie będzie mogło spokojnie żyć.
Jarosław Radziewicz, właściciel jałówki przyznaje, że pierwszy raz w życiu spotkał się z taką reakcją krowy. Jak powiedział, prawdopodobnie sprzeda krowę fundacji.

na podstawie: radio 5

1 komentarz:

Jerzy pisze...

wniosek (nasuwasie) jedyny - Uciekajmy z tego miasta ,, może nas jakaś Fundacja odkupi,, będziemy żyli długo i szczęśliwie, kraina jak baśń.