czwartek, 4 września 2008

Sok suchy

Dla gospodyń, podróżujących i ogólnie zainteresowanych.
Z poradnika pra-babcinego





Sok suchy czyli podróżny

Utłucz miałko cukru i wsyp na półmisek. Wyciśnij przez serwetę owoców bzu dzikiego soku, i lej łyżeczką na cukier, mieszając go drugą łyżeczką z sokiem, gdyby się razem połączyły; nie rozcieraj jednak cukru, ale z lekka go przewracaj. Jeżeli cukier będzie białawy i suchy dodaj więcej soku. sok na to użyty, powinien być bez wody i w miarę na cukier wlany; cukier bowiem roztopiwszy się nie prędko stwardnieje. Cukier sokiem napojony, jak będzie już suchy, zsyp do słojów, zawiąż pęcherzem, w zimnem i suchem utrzymuj miejscu.
Biorąc do użycia, zagrzej szklankę wody, wsyp do niej stołową łyżkę suchego soku, niech się rozpuści i używaj za napój. Napój ten jest przyjemny i łatwo się utrzymuje, tak w domu, jako i w drodze.
Dobry jest też sok z berberysu, pórzeczek i cytryn tym robionym sposobem.

spiżarnia wiejska 1838 rok

7 komentarzy:

Jerzy pisze...

nie kumam o co chodzi w tym tekście.

Piotrz pisze...

Tu chodzi o piękną staropolską mowę Jerzu, czy to nie Maria Konopnicka, twórczyni pieśni suwalskich aby ;)?
Polecam Coca Cole zamiast takich ziółek.

Jerzy pisze...

no tak staropolska pradawna , trudno teraz to zrozumieć co Konopnicka Marycha miała do przekazania. A swoją drogą skład chemiczny bzu czarnego się zmienia tak jak i Coccola kiedyś inaczej smakowała. Czy tylko pamięć zawodzi.

***M*** pisze...

To się starość nazywa, a nie zawodność pamięci ;) !

I o wartości zdrowotne chodziło, a nie o prozę Konopnickiej Marysi.

Nic nie rozumieją. Tak im ten "artyzm" pozamykał wszystko.

Piotrz pisze...

artretyzm

***M*** pisze...

Może i tak być. W tym wieku

Jerzy pisze...

...no coś zaczynam rozumieć. Choć głodny a znajdziesz jedzenie to jest zdrowe. Czy oto chodziło ? A jak niegłodny to o jedzeniu nie myślałem.