poniedziałek, 23 czerwca 2008

Brak czasu

Burzliwy okres nadszedł, dzieje się wiele, bynajmniej nie leniuchujemy pod gruszą i o tym co dzieje się pisać nie mamy kiedy. Do Jana burze niezależnie od kierunku wiatrów wiejących chodzą - jak chcą. Po Janie spokojniej będzie i może opiszemy wszystko, lecz już w czasie przeszłym. A kto chce wiedzieć co u nas teraz musi sam pytać i szukać.



1 komentarz:

Jerzy pisze...

-po burzach tych gradowych chłodny front atmosferyczny nadeszedł był. Czekając ocieplenia myślimy o zebraniu ludzi -sto warzy szenia- celem wymiany poglądów . Do zobaczenia.