czwartek, 24 stycznia 2008

Człowieczeństwo

Ostatnio G****** zrobił się nachalny, odwiedza mnie coraz częściej, czepia się różnych błahostek i zadaje dziwne pytania. A to muzyka za głośna, a to jego miejsce przy stole przez kogoś okupowane, a to pies mu śmierdzi brudną szmatą. "Całą tę Waszą fotografię to o kant dupy rozbić" odpala gdy nie ma już czym dogryźć i dalej ciągnie... że z jego punktu widzenia to wszystko i tak wygląda tak samo, chlewy, szkoły, łąki i drogi (niezależne polne ścieżynki czy autostrady). Wszystko to samo i gdyby nie różny czas znikania wytworów rąk i wyobraźni ludzkiej, to on nigdy by nie wiedział co jest co i do domu na noc wracałby jeszcze rzadziej niż teraz...











1 komentarz:

Jerzy pisze...

Piotrze a żeś się nalatał nad ziemią i w niej Suwalskiejjj. Doprawdy doprowadzi lub z niej wyprowadzi Suwalskiejj.
Zatrzymałeś w kadrze a ciebie za3mało?