czwartek, 10 stycznia 2008

Kura domowa


Znajoma nasza wspólna - Marta zaprasza do Olsztyna 20 stycznia na potańcówkę i prezentację kol. Kasi Tucholskiej o harmoniach trzyrzędowych i ludziach na nich grających, (a może w odwrotnej kolejności). Wyjazd proponuję głównie mężczyznom, gdyż istnieją przypuszczenia, że kobiety są zmienne i niestałe. Poza tym tam jest dużo fajnych dziewuszek do tańczenia i przewietrzyć się najwyższy czas. Z resztą za często z domu wywożona kobieta skrzydeł dostać może. Jakby co ja z Franciszkiem i skrzypcami jadę.

4 komentarze:

Jerzy pisze...

proszę o dopisanie do listy. Tamtejsze kuru mnie nie ciekawią, szukam harmonii.

Piotrz pisze...

Ok choć pomyśl jeszcze. W tamtejsze kuru zdarza się i kuru nasze czasem.

Jerzy pisze...

No bez jaj, ajejku - jejku będzie.

***M*** pisze...

No i ja bym sie dopisała do wycieczki krusznio-zakładowej, ale chyba mnie nie weźmiecie, bo kurczęcie posiadać będę w czasie owem na małym krótkim wywczasie. Ale chęć wielka jest. I Pisklę też chęć wyraziło głośno w aparat mówiąco-słuchający wprost do ucha mego.