niedziela, 9 marca 2008

Tak było, świadkowie są

Mogłoby się wydawać, że w Wielkim Poście mało się dzieje. I to jest prawda. Ale mało może znaczyć też ciekawiej, lepiej. Poniżej kilka obrazów z wizyty Kruszni w jednej z małych, położonych na suwalskim odludziu szkół podstawowych (i tu na marginesie kilka danych statystycznych, powiat sejneński ma najmniejsze zaludnienie w całym podlaskim a przyrost naturalny nie bagatela -95 osób w ostatnim roku)
Zdjęcia: Magdalena Chmielewska









7 komentarzy:

Jerzy pisze...

tak było i miejsce świadkiem jest dokonanego.

Piotrz pisze...

Bo podstarzała młodzież zamiast rodziny zakładać i powiat zaludniać blogi pisze.

Jerzy pisze...

Statystyki są niepokojące nie tylko co do przyrostu, co tu poczynać? Jestem ciekaw ile z tych dzieci (na zdjęciach) zostanie w tym miejscu. Kreować się chce życi+e , nowe kultury internetowe bo tu wyrasta więcej niż na polu.

Anka pisze...

Fakt niezaprzeczalny!

spidy pisze...

Piękna sprawa, taka szkolna wizyta i widać, dzieciakom podobałosie. A swoją drogą przyrost się z blogiem nie wyklucza. Córka rośnie, blogi się komentuje, wymowę suwalską kultywuje, że aż Żona od wieśniaków wyzywa ;) Pozdrowienia dla Tutejszych!

Piotrz pisze...

A Jerzy ma atawizm z wiejskich szkół wyniesiony, staje tyłem do pieca i plecy grzeje. Ja też go mam :)

Jerzy pisze...

atawizma - są, wiśniak to brzmi dumnie, wie jak i gdzie.