niedziela, 10 lutego 2008

Fokstrot dotarł do Polski w 1918 roku.

Chciałbym powiedzieć krótkie słowo o muzyce tak zwanej ludowej (wiejskiej), Reaktywacja. Fokstrot,to nie ostatni element, czekam kontynuacji tej myśli, ta muzyka jest nieskończona ?

12 komentarzy:

Anka pisze...

TAK,muzyka jest nieskonczona!Jestem troche niepewna watku rzuconego tematu,bo muzyka ludowa (wiejska) to bardzo szerokie pojecie.Fokstrot to tylko czastka kojarzaca sie raczej z tancem.Chociaz wydaje mi sie ze muzyka ludowa to w wiekszosci muzyka do tanca.Oprocz basni,ballad i opowiadan spiewanych-ale te we wspolczesnych czasach sa chyba mniej praktykowane.To byla domena dawnych trubadorow i spiewakow jarmarcznych.Muzyka ludowa zas kojazy sie nie tylko z fokstrotem ale i z krakowiakiem,oberkiem,mazurkiem,polonezem ......:)

Piotrz pisze...

No miejmy nadzieję, że nie ostatni :)
Ja włączyłem do repertuaru hiocior dyskotekowy jakiś zasłyszany w Płaskiej podczas występu czirliderek. Myślę, że mi się podoba całkiem i tańczyć do tego można, a wielu zapyta skąd taka melodia. A teraz samochodem jeżdzę i hicior słyszę w radio codziennie. Może to jest sposób jakiś żeby przetrwać, przerabiać pop na nasze (z klasą?) :)

***M*** pisze...

Pop na nasze? hmm...ciekawe. Ciekawam brzmienia. I hiciora tegoż.

Jerzy pisze...

trzeba by gdzieś wyjechać daleko za morza i coś sprowadzić, adoptować,oni przyjadą i adoptują jak widzę nas tu.

Anka pisze...

Czy moj komentarz sprzed 2dni nie dotarl czy zostal zignorowany? ---->ten "TAK,muzyka jest nieskonczona!Jestem troche niepewna watku rzuconego tematu,bo muzyka ludowa (wiejska) to bardzo szerokie pojecie.Fokstrot to tylko czastka kojarzaca sie raczej z tancem.Chociaz wydaje mi sie ze muzyka ludowa to w wiekszosci muzyka do tanca.Oprocz basni,ballad i opowiadan spiewanych-ale te we wspolczesnych czasach sa chyba mniej praktykowane.To byla domena dawnych trubadorow i spiewakow jarmarcznych.Muzyka ludowa zas kojazy sie nie tylko z fokstrotem ale i z krakowiakiem,oberkiem,mazurkiem,polonezem ......" :)

Jerzy pisze...

do- anka. Z tym fokstrotem to tak na przykład podałem jak może przenikać coś do wiejskiej tradycji muzycznej, Nowe ?, kontynuacji poszukując zaczepiam o korzenie bo z pnia ten fokstrot wystaje. Przykładów obecnej muzyki korzennej jest teraz wiele lecz nie zawsze wyrastała z ziemi. Może to wziąłem z głowy.

Piotrz pisze...

Witaj Anko
Nie miałem czasu opublikować Twego komentarza bo wędrowałem z muzyką po jarmarkach :)

lutek pisze...

Nieskończoność owszem, ale wielopłaszczyznowa. I z głowy i od sąsiadów, o ile pasuje. A pasuje jak zmieści się w ciasnym wiejskim podwórzu, jak ludzie przyjmą i uznają za swoje. A niełatwa to sprawa. Czas do lasu, pa

warwiski pisze...

W zasadzie wszystkie tańce, które obecnie uznajemy za suwalskie przyszły z innych stron. Zostały zasłyszane, po suwalsku przeżute, przetrawione i zagrane, stając się dzięki temu suwalskimi. Czyli dokładnie tak, jak podpowiada muzykancka intuicja Piotrzowi. Jak wiecie, jeden z tańców Franciszka to fokstrot, zmienił jemu nazwę - z "kulturą" - z powodu Festiwalu w Kazimierzu. A co do tańców w kulturze ludowej Suwalszczyzny było ich nieporównywalnie mniej niż pieśni, na każdą okazję, obrzęd, pogodę i niepogodę, związane z pracami i magią. Do tego mało gdzie w Polsce są takie piękne i takie ilości. Ale chętnie zatańczywszy w Krakowie po suwalsku...

Piotrz pisze...

Ja się bardzo cieszę że warwiska republika nas kontroluje:)
W Krakowie jakby jakaś remiza była można potańczyć i pieśń jakąś pod fioletowym nosem białym głosem :D

Anka pisze...

Do Piotrza! Nieszkodzi:)(ze nie miales czasu)Pytalam dlatego ze mam czesto problemy z wstawianiem tutaj komentarzy.Ciagle komunikat "niepoprawne haslo"(chociaz nigdy nie zmienialam)Po wielokrotnym wpisywaniu hasla tak za 7-8 razem w koncu przyjmie.Dlatego czesto rezygnuje z wstawiania komentarza bo po 3-4razie odechciewa mi sie.Dlatego to moje zapytanie czy byc moze nie dotarlo czy ignoracja :) Prosze wiec nie rozumiec tego jako impertynencji.Tego komentarza nie musisz publikowac,prosze go potraktowac jako interna informacje :)

Jerzy pisze...

Witam Pana na Warwiszkach i dziękuję za interpelacyjną oracyjkę. Pan Uczony widzę, piszesz Pan z tej Krakowskiej republiki a znamy waszegomościa strony, mamy starodruki pozbierane na licznych wyprawach a i wiemy co tam jest ostatnio zapisane "Pieśni Ludu Krakowskiego-Krakowiacy Wschodni" ISBN 83-85988-76-9. Nad mienie inne pozycje innym razem jak prześlecie tu do Ministerstwa Naszej Kultury. Proszę tylko bez urazy za tony bezpośrednie. Ta Muzyka jeszcze nieskończona.