niedziela, 24 lutego 2008

Prymitywi netu

Czasem jak na tego bloga patrze to Epifanij Drowniak przed monitorem siedzi. Krytycy sztuki porozumienia. Był też Nikifor Suwalski - Tymoteusz Muśko malarz źródlany.
Manifest.

9 komentarzy:

***M*** pisze...

jak ciężko nadążyć za myślą. nic nie pojęłam. bywa.

Anka pisze...

Hmmm.... "prymitywi"? Kazda tworczosc jest sztuka,a net jest tak samo dobry do rozwijania wszelkiej tworczosci jak pedzel,pioro czy dluto.Umiejetnosc wykorzystania mozliwosci i dobry pomysl to chyba polowa sukcesu."Czuc sie prymitywnie nie znaczy byc prymitywnym"(chyba)

Jerzy pisze...

a dopowiem zaraz w poście

Anka pisze...

Tymoteusz Musko-"Czlowiek,ktory nie zaznal wielkiego swiata"

Jerzy pisze...

czuć i być sobą to chyba prymitywizm w tych czasach, tyle wpływów wzajemnych a w internecie...

Anka pisze...

Czuc i byc soba to nie prymitywizm tylko istota czlowieka ,jego osobowosc.To czy internet ma wplyw na nasz rozwoj nie zalezy chyba od techniki tylko od naszego wychowania i otoczenia.Od tego czy poslugujac sie wlasnym rozsadkiem damy sie pochlonac wirtualnemu swiatu.Rozwoju techniki nie da sie zatrzymac.Kilkadziesiat lat temu bylo pojawienie sie tv,radia,tel. Teraz pojawil sie internet.Ale faktem jest ze to "bezuczuciowy pochlaniacz czasu" ktorego brakuje nam z koleji na zycie towarzyskie.Siadamy i piszemy wiadomosc zamiast wskoczyc w buty i przejsc sie porozmawiac osobiscie.No coz to tylko takie moje refleksje.:)Niestety nie potrafie ujmowac moich mysli w jednym zdaniu :)

Jerzy pisze...

zastanawiające co zmienia ta internetowa komunikacja ? anka -masz rację, lecz jak wyczuć przez internet. Mówi się że program komputerowy powinien być intuicyjny. to jest zagadka nowa. A Muśko i Nikifor samorodni byli. Fenomeny wolności sztuki.

Anka pisze...

Dlugo by polemizowac .... temat rzeka :)

Jerzy pisze...

wolno formułować i szukać wolności.